sobota, 26 września 2015

Jak czytać skład suchych karm, żeby nie dać się naciągnąć zabiegom marketingowym ?


Suche karmy są bardzo popularnym sposobem żywienia czworonogów. Niestety niewiele osób wie, która karma będzie naprawdę dobra i spełni wymagania psiego organizmu. Okazuje się, że czytanie składu karmy wcale nie jest takie proste. Niektórzy producenci skutecznie manipulują danymi podawanymi na opakowaniach, by na pierwszy rzut oka wyglądały niezwykle atrakcyjnie. Jednak rzeczywistość nie wygląda już tak kolorowo.


jak czytać skład karm

Od czego zacząć analizę składu karmy?


Podstawową informacją jest to, że producent musi podawać skład według wartości procentowej. Zatem produkt, którego jest najwięcej powinien znajdować się na szczycie listy. Niestety nie zawsze tak jest, o czym napiszemy poniżej.


Manipulacje składem


Warto wiedzieć, że produkty wyszczególnione w składach karm są jeszcze całkowicie nieprzetworzone. W czasie produkcji karma będzie wysuszona, a zawartość procentowa składników ulegnie zmianie. 

Przykład: na opakowaniu karmy widnieje napis „kurczak 30 %, zboże 40 %”. Zawartość wody w kurczaku może wynosić nawet 80 %, podczas gdy w zbożu będzie to zaledwie 15 %. Dlatego w rzeczywistym składzie karmy „kurczak” spadnie na drugie miejsce, a jego wartość procentowa będzie znikoma.

Kolejnym sposobem na manipulacje składem karmy jest tzw. dzielenie produktów.

Przykład: załóżmy, że na opakowaniu widnieje napis „kurczak 20 %, ryż biały 15 %, otręby pszenne 10 %, brązowy ryż 8 %”. Wszystko wygląda ładnie i teoretycznie kurczak może znajdować się na pierwszym miejscu listy.  Jak wygląda rzeczywistość? Tak, że w karmie znajduje się 33 % zboża i 20 % kurczaka (przed wysuszeniem).

Najpopularniejsze produkty znajdujące się w składzie karm


Dehydratyzowane mięso kurczaka, jagnięciny itp. – to wysokiej jakości źródło białka zwierzęcego. Jego zamienna nazwa to „wysuszone mięso” bądź „mączka mięsna” (nie mylić z mączką mięsno-kostną). Produkty zawierają niewielką ilość wody, zatem w trakcie obróbki ich wartość procentowa nie spadnie.

Świeży kurczak – określenie brzmi ładnie, jednak jest bardzo nieprecyzyjne. Po wysuszeniu świeżego kurczaka jego wartość procentowa mocno spadnie. Co więcej, „świeży kurczak” nie oznacza jeszcze, że dana pozycja oznacza mięso. W rzeczywistości mogą być to pióra, kości i wnętrzności, bez żadnego dodatku świeżego mięsa.

Świeże mięso z kurczaka – tu przynajmniej zyskujemy pewność, że w karmie znajduje się prawdziwe mięso. Jego skład procentowy po wysuszeniu będzie mniejszy od podawanego na opakowaniu, jednak w dalszym ciągu jest to wartościowy składnik, którego warto szukać na opakowaniu karm.

Mączka z kurczaka, jagnięciny – oznacza zmielone i wysuszone uboczne produkty pochodzenia zwierzęcego. Zdecydowanie odradzamy.

Tłuszcz zwierzęcy – to kolejna bardzo nieprecyzyjna nazwa, której warto unikać. Jeśli producent nie podał dokładnego źródła pochodzenia tłuszczu, to prawdopodobnie nie ma się czym chwalić.

Pełnowartościowe zboża – są cennym źródłem białka, jednak psi organizm nie jest przystosowany do ich pełnego trawienia. Zboża znajdują się w składzie wielu karm i mogą być dobrym składnikiem odżywczym (pod warunkiem że ich udział procentowy jest niewielki). Musimy jednak pamiętać, że psy są mięsożercami i najlepiej trawią pokarmy pochodzenia zwierzęcego. W karmach lepszej jakości nie znajdziemy w ogóle zbóż. Dzięki temu minimalizujemy ryzyko występowania alergii pokarmowych.

Warzywa i owoce – to doskonałe źródło witamin oraz antyoksydantów. Ich obecność w składzie karmy jest zalecana.

Kukurydza i mączka kukurydziana – organizm naszych czworonogów nie jest w stanie odpowiednio przetworzyć tych produktów. Nie przyswaja z nich żadnych mikroelementów ani substancji odżywczych. Zarówno kukurydza jak i mączka kukurydziana pełnią jedynie rolę zapychaczy i warto ich unikać.

Produkty pochodzenia zwierzęcego – warto ich unikać, z dużym prawdopodobieństwem nie zawierają ani śladu mięsa. W najlepszym wypadku będą to kości, głowy skóra, sierść i wnętrzności.

Szczególnie odradzane


Unikajmy karm w których składzie znajdują się uboczne produkty pochodzenia zwierzęcego. Co oznacza to określenie? Istnieją trzy kategorie ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego. W karmach stosuje się kategorie trzecią, czyli produkty nienadające się do spożycia przez człowieka. Według europejskich norm do owej kategorii należą między innymi: krew, pióra, łożyska, wełna pochodząca z martwych zwierząt, kopyta, jednodniowe pisklęta. Co więcej, w trzeciej kategorii ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego mogą znaleźć się też części padłych zwierząt, które nie wykazywały żadnych chorób.


Czy takie produkty zagrożą zdrowiu naszych psów? Najprawdopodobniej nie. Jednak z pewnością nie będą dla nich zdrowym ani zbilansowanym źródłem pożywienia.

4 komentarze:

  1. Mi brakuje informacji o technice splitingu, zresztą jest według mnie najzabawniejszym, i najbardziej pomyslowym sposobem na manipulację ilości mięsa i zbóż: Skład przeciętnego pro plan
    "łosoś (14%), ryż (14%), kukurydza , dehydrolizowane białko łososia, mączka kukurydziana , grysik kukurydziany , mączka sojowa, tłuszcz zwierzęcy, autolizat, suszone wysłodki buraczane, suszone jaja, skrobia kukurydziana , minerały, tran, suszony korzeń cykorii, olej sojowy
    Skład z http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/purina_pro_plan/adult/508716

    Gratuluję producentowi 4 kukurydzy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie o splittingu napisałam pobieżnie, a to dość sprytna i nagminnie stosowana technika manipulacji składem. Producenci najczęściej rozdzielają wspomnianą kukurydzę, soję, ziemniaki oraz pszenice - czyli wszystko to, co zmniejsza koszty produkcyjne.

      Usuń
  2. Zwracasz uwagę na istotne kwestie, o których laicy zwykle nie mają pojęcia - to bardzo przydatny wpis.

    OdpowiedzUsuń