poniedziałek, 14 września 2015

Szczeniak w domu, jak przetrwać pierwsze dni?

Z niecierpliwością czekamy na naszego nowego pupila, liczymy dni oraz godziny do jego odebrania. I w końcu jest – ten piękny, wyczekany, wychuchany… wystraszony i całkowicie do nas nieprzyzwyczajony. Pierwsze dni szczeniaka w nowym domu nie są takie łatwe jak mogłoby się wydawać. Maluch nie zna jeszcze naszego domu, ani żadnych panujących w nim reguł. Jak przetrwać te pierwsze dni i jak zaopiekować się naszym małym pupilem?

Po pierwsze – zapoznanie terenu.

Po przyniesieniu szczeniaka do nowego domu musimy dać mu chwilę czasu. Niech dokładnie obejrzy i obwącha każdy kąt. To dla niego całkowicie obce środowisko – zatem musi przekonać się, że nic mu nie zagraża. Nowi właściciele (szczególnie dzieci) często chcą od razu nacieszyć się swoim zwierzakiem. Jednak chodzenie krok w krok za pupilem nie jest najlepszym pomysłem. Pamiętajmy, że nasza kulka potrzebuje odrobiny prywatności. Jeśli szczeniak chce się zdrzemnąć warto mu to umożliwić i choć na chwilę odpuścić. Nie zdziwcie się, gdy zamiast nowiutkiego legowiska wybierze jakieś nietypowe miejsce.



Po drugie – jasne określenie reguł

Nasz maleńki pupil nie zna jeszcze żadnych zasad. Z chęcią pogryzie kapcie lub wytarga domowników za włosy. Niektóre zachowania mogą wydawać się bardzo zabawne. Jednak zasady panujące w naszym domu powinny być ustalone od samego początku. Nie wolno pozwalać szczeniakowi na nic, na co nie pozwalalibyśmy dorosłemu psu. Jeśli pies nauczy się, że żucie firanki jest nagradzane radością w oczach właściciela, to trudno będzie go tego oduczyć w przyszłości. Ta sama zasada dotyczy higieny. Szczeniak będzie jeszcze w okresie kwarantanny szczepiennej i nie możemy wychodzić z nim na zewnątrz. Dlatego ustalmy jedno miejsce służące do załatwiania potrzeb. Dobrze sprawdzą się tu maty chłonne bądź zwykła tektura falista. Więcej na temat nauki czystości opiszemy w osobnym artykule.

Po trzecie – dużo miłości i zrozumienia

Szczeniak nasikał na dywan? Zrobił kupę w przedpokoju? A może pogryzł ulubione kapcie? To naprawdę jeszcze nie jest powód do nerwów. Pamiętajmy, że psy świetnie wyczuwają ludzkie emocje, a nieznający nas szczeniak jest jeszcze bardzo lękliwy. Nie krzyczmy na niego, gdy zrobi coś złego. Wystarczy prosta komenda „nie wolno” i pogrożenie palcem. Pierwsze dni szczeniaka w nowym domu wymagają od nas wiele cierpliwości. To czas, w którym musimy zbudować pozytywne relacje z pupilem. Naprawdę warto mu pokazać, że nowe środowisko jest dla niego przyjazne. Spędzajmy z pupilem jak najwięcej wolnego czasu, tulmy i głaszczmy. Zostaniemy za to wynagrodzeni merdaniem ogonka i jego dozgonną miłością.

Po czwarte – zabawy i sztuczki


Młode psy są bardzo kontaktowe, nie trzeba namawiać ich do zabawy, ani wykonywania sztuczek. Po kilku dniach od przybycia szczeniaka możemy rozpocząć naukę prostych komend posłuszeństwa. Oczywiście wszystko musi się odbywać w formie zabawy, inaczej psiak nie będzie chętny do współpracy. Prawidłowo prowadzone szkolenie wzmocni nasze wzajemne relacje i pogłębi zaufanie. Umysł małego pieska jest bardzo chłonny. Być może zdziwimy się, jak szybko załapie efektowne sztuczki.

7 komentarzy:

  1. A JAK TO JEST Z POZOSTAWIENIEM SZCZENIAKA W DOMU NA JAKIŚ CZAS KIEDY ZACZĄĆ CO ROBIĆ ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim zdaniem najlepiej zacząć już na kilka dni po przybyciu psiaka do domu. Na początku zostawiać dosłownie na kilka minut, później coraz dłużej i dłużej.

      Usuń
  2. od wczoraj jestem właścicielem maltanka i serce mi się kraje na samą myśl zostawienia go samego w domu na minimum 8 godzin. Pierwszy tydzień mam wolne w pracy ale od przyszłego poniedziałku będzie biedaczysko zostawał sam. Boję się, że przez cały czas będzie piszczał lub szczekał.
    Zastanawiam się też czy to normalne, że ten diabełek na mnie szczeka? np jak wejdę do łazienki sama. Skubaniec ma donośny szczek. Mam nadzieje, że mu to przejdzie. Po pierwszej nocy i dniu chodzi za mną krok w krok..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maltańczyki uwielbiają chodzić krok w krok za swoim właścicielem i niestety często mają problemy z zostawaniem samemu w domu. Warto uczyć tego już od samego początku - tzn. wchodzić na chwilę do innego pomieszczenia zamykając za sobą drzwi. Wychodzić tylko wtedy, gdy psiak się uspokoi. Nagradzać za dobre zachowanie i ignorować negatywne - nie wychodzić, gdy piesek drapie czy szczeka. A na dłuższe wyjścia warto zostawić maluchowi jakieś atrakcyjne zabawki - konga czy gryzaka, który zmęczy go fizycznie i zajmie uwagę na dłuższą chwilę.

      Usuń
    2. dziękuję za odpowiedź :) zaczęłam tak robić, dziś zamknęłam się w pokoju, trochę piszczał, ale przestał :) myślę, że będzie tylko lepiej.

      Mam jeszcze pytanie o jedzonko, ugotowałam mu dziś ryż z kurczakiem i marchewką. Jaką porcję powinnam mu podawać? raz dziennie taki konkret wystarczy, poza suchą karmą, którą ma w miseczce cały czas? i czy takie danie można podawać mu odgrzane przez 2-3 dni? przepraszam za takie pytania, ale jestem totalnie zielona w tych sprawach :) nie bardzo wiem jak i czym go karmić :)codziennie powinien dostawać taki główny posiłek czy może jeść karmę suchą także?

      Usuń
    3. Tak naprawdę najlepiej byłoby, gdyby piesek dostawał tylko suchą karmę. Gotowane jedzonko nie zapewni odpowiednich ilości witamin i minerałów. Dodatkowo jest na tyle apetyczne, że przy regularnym podawaniu piesek zrezygnuje z jedzenia suchej karmy i wtedy pojawi się problem.
      Oczywiście można też stosować dietę barf lub podawać samo gotowane jedzonko plus suplementy. Jednak to wymaga sporo więcej wysiłku, regularnych badań krwi i wiedzy o suplementacji. Na początku karma jest najłatwiejszym wyborem.

      Usuń
    4. Super :) tak będzie najłatwiej :)
      dziękuję za odpowiedź :)

      Usuń