czwartek, 1 października 2015

Szkolenie psa – od czego zacząć?

Szkolenie psa zaczynamy już w momencie, gdy trafia do naszego domu. Pierwsze zasady (np. nauka sikania czy zakaz gryzienia butów) powinny być wprowadzone niemal natychmiast. Warto wiedzieć od czego zacząć, by nawiązać pozytywne relacje z psem i nauczyć go podstawowych komend.

szkolenie maltańczyka

Szkolenie zawsze rozpoczynamy od siebie


Przed rozpoczęciem szkolenia wyznaczmy swoje cele. Określmy, czego właściwie chcemy nauczyć, jak możemy to zrobić i jakie metody będą najskuteczniejsze. Przygotujmy atrakcyjne nagrody dla pupila i pomyślmy o zakupie klikera. Im lepiej przygotujemy się do nauki, tym lepsze efekty osiągniemy. Nie rozpoczynajmy szkolenia na tzw. czuja. W ten sposób bardzo łatwo popełnić najróżniejsze błędy.   Zasięgnijmy opinii osób bardziej doświadczonych i porządnie przygotujmy się do każdej sesji szkoleniowej.

Pamiętajmy też, że psy świetnie rozpoznają nasze emocje. Z łatwością zauważą, że jesteśmy podrażnieni, podenerwowani czy zestresowani. Dlatego tak ważne jest zachowanie cierpliwości. Nie rozpoczynajmy szkolenia w momencie, gdy mamy zły humor – z nauki i tak nic nie wyjdzie.

Poszukiwanie najlepszego motywatora


Szkolenie powinno być dla psa atrakcyjną formą spędzania czasu z właścicielem. To moment na pogłębienie wzajemnych relacji i dobrą zabawę. Przed rozpoczęciem szkolenia oceńmy, co najbardziej lubi nasz pies. Atrakcyjna nagroda za prawidłowo wykonane ćwiczenie będzie dla niego bardzo zachęcająca.

Większość psiaków nie wykonuje poleceń z chęci przypodobania się właścicielowi. Ich główną motywacją jest otrzymanie odrobiny kiełbaski czy ulubionego kawałka owocu (przecież nikt nie lubi pracować za darmo). Zatem nie szczędźmy nagród za dobrze wykonane polecenia. Szczenięta są z reguły łakomczuchami, wykorzystajmy to w naszym szkoleniu i nagradzajmy przysmakami. Im smaczniejszy będzie kąsek, tym większa motywacja do ćwiczeń.
Szkolenie wymaga czasu

Efekty nigdy nie przychodzą natychmiast. Każda komenda i polecenie powinny być trenowane, aż do uzyskania perfekcji. Mały szczeniak potrzebuje kilku krótkich sesji szkoleniowych dziennie. Nie warto go nadmiernie przemęczać długimi treningami. Przy dłuższym wysiłku intelektualnym może się zwyczajnie znudzić i zniechęcić do nauki. Zatem dobrym pomysłem będą trzy krótkie szkolenia dziennie.

Wskazówka: Naukę jednej komendy stosujemy do czasu, gdy szczenię w pełni ją opanuje. Nie uczymy kilku komend na raz, bowiem wprowadzimy tylko niepotrzebny chaos i sami utrudnimy sobie zadanie.

Gdzie szkolić?


Na początek warto zacząć w spokojnym, cichym miejscu. Dzięki temu pies skupi na nas całą swoją uwagę. Pierwsze komendy posłuszeństwa wprowadzamy w domowym zaciszu. Gdy pies nauczy się je wykonywać, powtarzamy naukę na zewnątrz. Trzymajmy się przy tym zasady, że szkolenie powinno być urozmaicone. Nie uczmy psa stale w jednym miejscu. Wprowadzajmy nowe otoczenie – salon, jadalnie, kuchnie, park itp. Dzięki temu nauka będzie bardziej atrakcyjna i skuteczniejsza.
Pamiętajmy też, że podczas szkolenia na zewnątrz pies będzie bardziej rozproszony. Odgłosy przechodniów czy jadących samochodów początkowo stanowią pewne utrudnienie. Dlatego warto uczyć psa skupiania uwagi na opiekunie. Nasze szkolenie będzie miało sens jedynie wtedy, gdy pies zacznie wykonywać polecenia w każdym miejscu. Nic nie da nam komenda „wróć” jeśli szczeniak wykonuje ją jedynie w domu, a na dworze nie zwraca na nas uwagi.
szkolenie psa
Nela podczas nauki komendy "zostań".Zniecierpliwiony Kolo uciekł z kadru :)


Zaangażowanie domowników


Najefektywniejsze szkolenie to takie, w które włącza się cała rodzina. Warto, by wszyscy domownicy wiedzieli, jak stosować daną komendę. Szkolenie wykonywane przez kilka osób będzie dla psa znacznie atrakcyjniejsze i zbliży go do wszystkich domowników. Dzięki wspólnemu treningowi łatwiej ustalić hierarchię w domu. Psiak musi być posłuszny wobec każdego domownika.

Poza tym, zaangażowanie całej rodziny może być świetnym sposobem na wspólne spędzenie wolnego czasu. 

2 komentarze:

  1. Jakich smakołyków używacie podczas tresury?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz używamy bezzbożowych smaczków Brit Care, ale często jako nagroda występują tez małe kawałeczki owoców. Kolo i Nela je uwielbiają :)

      Usuń