sobota, 14 stycznia 2017

Skuteczny preparat na zacieki maltańczyka? Tropiclean Spa Tear Stain Remover [TEST PRODUKTU]

W ostatnim czasie coraz więcej osób pyta mnie o skuteczne preparaty na zacieki u maltańczyka. Dlatego postanowiłam przetestować dla Was mleczko Tropiclean Spa Tear Stain Remover. Czy faktycznie pomaga w walce z zaciekami I jak sprawdziło się na pyszczkach białych maltanów? Poznajcie wyniki testów.

test tropiclean spa tear remover na zacieki



Co to jest Tropiclean Spa Tear Stain Remover.


To delikatne mleczko czyszczące, przeznaczone do usuwania zacieków łzowych, przebarwień na pysku. Nie powoduje podrażnień oczu i delikatnie nawilża sierść. W składzie preparatu znajduje się:

„woda, delikatne związki czyszczące z orzecha kokosowego, wanilia, borówka, wyciąg z kiwi, witamina E, mąka owsiana, wyciąg z białej herbaty, wyciąg z korzenia imbiru”.

Moim zdaniem dużym plusem jest tutaj brak silnych związków chemicznych.

Pierwsze wrażenie


Tropiclean Spa Tear Stain Remover ma miły dla oka, niebieski kolor i przyjemny, delikatny zapach. Kontakt z preparatem nie zniechęcił Kola i Neli, co jest moim zdaniem bardzo dużym plusem. W opakowaniu znajdziemy mleczko o średnio gęstej konsystencji. W kontakcie z wilgotną sierścią zaczyna się lekko pienić i zmieniać barwę na białą.


Cena


Tropiclean Spa Tear Stain Remover możecie obecnie kupić w niektórych sklepach internetowych.
Koszt opakowania 236 ml to ok. 48 zł.
Innym, nieco tańszym rozwiązaniem jest zamówienie preparatu na rozbiórkach kosmetyków dla zwierząt.


Sposób użycia


W pierwszej kolejności usuwamy śpiochy i zabrudzenia z psiego pyska. Następnie przecieramy go wilgotnym wacikiem (ewentualnie zwilżamy w jakiś inny, bardziej przystępny sposób). Na czystą, wilgotną sierść nakładamy odrobinę Tropiclean Spa Tear Stain Remover. Ja nakładam go palcami i wcieram w przebarwienie aż do uzyskania białej pianki.
Po nałożeniu Tropiclean Spa Tear Stain Remover musimy odczekać do 5 minut.  Następnie zmywamy nadmiar preparatu.

Jak zmywać Tropiclean?


W instrukcji nie ma o tym mowy, dlatego musimy improwizować. Niektórzy zmywają nadmiar przy użyciu wilgotnego płatka kosmetycznego. Jednak wydaje mi się, że to nie wystarczy do pełnego usunięcia mleczka. Dlatego znacznie skuteczniejszym sposobem będzie zmycie przy pomocy wody. Nie musimy używać wody bezpośrednio z kranu. Wystarczy przygotować małą buteleczkę z której polejemy kilka kropel cieczy. Ja wykorzystałam do tego buteleczkę po zużytym uprzednio płynie do przemywania oczu.

Preparat nie pieni się tak jak zwykłe szampony, dlatego już kilka kropel wystarczy do pełnego wypłukania z danego miejsca. Po wypłukaniu możemy jeszcze dodatkowo przetrzeć pyszczek wilgotnym wacikiem. W ten sposób upewnimy się, że cały preparat został dokładnie usunięty.

Efekty stosowania mleczka na zacieki


Po pierwszym zastosowaniu preparatu na zacieki byłam bardzo zadowolona. Różnice na pyszczku Kola widać było natychmiast. Tu efekt po pierwszym zastosowaniu.
zacieki maltańczyka


Nie możemy oczywiście mówić o pełnym usunięciu przebarwień, jednak z każdym kolejnym zastosowaniem Tropiclean Spa Tear Stain Remover rude kolorki są coraz mniej widoczne.

Najważniejsze zalety preparatu

  • Duża skuteczność.
  • Delikatny zapach.

Wady
  • Wysoka cena.
  • Konieczność spłukiwania.


Co myślimy o Tropiclean Spa Tear Stain Remover?


Uważam, że preparat jest warty uwagi. To ciekawa opcja wśród płynów usuwających przebarwienia pod oczami i pyszczkami psów. W przypadku Kola jestem bardzo zadowolona z rezultatów. Zacieki stają się mniej widoczne, jednak nie ma jeszcze mowy o pełnej eliminacji przebarwień. U Neli efekt jest nieco słabszy – najprawdopodobniej dlatego, że zacieki pod jej oczami są naprawdę bardzo małe.

tropiclean spa

Tropiclean Spa Tear Stain Remover stosowany raz w tygodniu ułatwił mi walkę z zaciekami na pyszczku Kola. Najprawdopodobniej używałabym go częściej, gdyby nie konieczność spłukiwania. Do częstszej pielęgnacji łatwiej mi używać zwykłego płynu, którego aplikacja zajmuje zaledwie kilka chwil.


Jak widać Tropiclean nie sprawi cudów i nie usunie trwale zacieków po jednym zastosowaniu. Jednak na tle konkurencyjnych preparatów, których używaliśmy do tej pory prezentuje się bardzo dobrze.

6 komentarzy:

  1. To prawda, konieczność zmywania preparatów jest męcząca, bo Vasco nie jest zbyt cierpliwy jeśli chodzi o pielęgnację. Mimo to widać sporą różnicę po użyciu i chyba warto w niego zainwestować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na YouTube widzialam filmik o tym produkcie- kobieta polecila, aby spora krople tego plynu rozcienczyc z woda (byla to niewielka miseczka wody), a nastepnie przemyc okolice oczu uzywajac wacika. Na koncu uzyla czystego wacika z ciepla woda zeby oczyscic wloski z produktu. Moze to jest dobre rozwiazanie? Z pewnoscia wygodniejsze niz aplikacja plynu w pierwotnej postaci:)
    Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam o takiej metodzie. Ale nic nie zaszkodzi spróbować. Aplikacja faktycznie byłaby sporo łatwiejsza. Pytanie tylko, co z efektami... Dzięki za podpowiedź :)

      Usuń
  3. Najważniejsze, że jest skuteczny . Mam nadzieję, że pieski nie denerwują przy zabiegu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A mogę prosić o radę od którego tygodnia można stosować preparaty do pielęgnacji włosków. Mam sunie 9tyg . I zaczynają się pojawiać mokre włosy, czytałam że to że oczy łzawia to może być wina karmy. a przy okazji może wiecie co może być powodem że moja niunia gryzie sobie tylne łapki , aż są mokre ? Podaję jej karmę brit jagnięcina z ryżem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość preparatów nie ma ograniczeń wiekowych. Jedynym ograniczeniem jest wprawność osoby przecierającej oczy (większość specyfików nie może dostawać się do oczu). Na początku warto rozpocząć przygodę ze zwykłą solą fizjologiczną, ewentualnie jakimś delikatnym płynem ze świetlikiem. Do tego warto regularnie wysuszać włos pod oczkami (np. specjalnym pudrem).
      Gryzienie łapek najlepiej byłoby skonsultować z weterynarzem. To może być objaw alergii lub grzybicy.

      Usuń