poniedziałek, 5 października 2015

Jesienne kleszcze atakują

Wydawałoby się, że sezon na kleszcze dobiega już końca, a nasze psy są całkowicie bezpieczne. Nic bardziej mylnego. Od września do listopada trwa drugi etap wzmożonej aktywności tych pajęczaków. Niestety kleszcze atakują wszystkie ssaki – także ludzi. Dlatego warto zachować szczególną ostrożność.


Gdzie najczęściej ukrywają się kleszcze?


Kleszcze najchętniej ukrywają się na skrajach lasów. Przesiadują na spodniej stronie liści i traw, czekając na swojego żywiciela. Niestety możemy je też spotkać na łąkach, w miejskich parkach, a nawet na osiedlowych skwerkach. Pasożyty bytują blisko ścieżek, dlatego tak trudno się przed nimi uchronić. Co gorsze, nimfy (młode kleszcze) są bardzo małe, a ich zauważenie w trawie jest prawie niemożliwe.

Jak zabezpieczyć psa przed kleszczami?


Na szczęście mamy sporo możliwości. W ofertach producentów znajdziemy między innymi

Krople spot-on – działają przez 4 do 5 tygodni od zakroplenia. Wnikają w warstwę lipidową skóry i zabijają kleszcze natychmiast po wkłuciu. Niektóre preparaty spot-on zawierają dodatkowe substancje odstraszające pasożyty.
Niestety kleszcze szybko uodparniają się na krople z fipronilem (np. Frontline, Fiprex). Dlatego w niektórych regionach naszego kraju skuteczne są jedynie preparaty na bazie permetryny (np. Advantix, Subanol, Ektopar). Możemy jednak przypuszczać, że w niedługim czasie kleszcze uodpornią się także i na tą substancję.

Obroże – największą popularnością cieszy się obroża Foresto. Skutecznie zabezpiecza czworonogi przeciwko kleszczom i pchłom. Działa przez 8 miesięcy od chwili założenia, stopniowo uwalniając substancje aktywne. Jest bezwonna i wodoodporna, dzięki czemu nasz pupil może ją nosić przez cały czas. Głównym składnikiem insektobójczym jest tu imidakloprid oraz flumetryna. Obroża jest bardzo skuteczna w przypadku psów z krótką sierścią. Niestety jej skuteczność maleje w przypadku czworonogów z gęstym podszerstkiem bądź długą okrywą włosową (produkt wymaga kontaktu ze skórą).

Tabletki Bravecto– są nowością na rynku europejskim, jednak zbierają bardzo pozytywne opinie. Ich producent twierdzi, że obecnie jest to najskuteczniejszy preparat przeciwko kleszczom. Tabletki są dopasowane do masy ciała psa i działają do 3 miesięcy od spożycia. Ich jedyną istotną wadą jest wysoka cena. Tabletka przeznaczona na psa średniej wielkości kosztuje ok. 100 zł.

Niestety żaden preparat nie stanowi stuprocentowego zabezpieczenia przed wbiciem kleszcza. Dlatego tak ważne jest oglądanie psów po każdym spacerze. Przeglądając stronę szkola-doberman.pl trafiłam na bardzo ciekawą grafikę, którą warto zapamiętać.



kleszcze szkolenie psów doberman


Co zrobić z wbitym kleszczem?


Na szczęście nie każdy kleszcz przenosi groźne choroby. Jeśli usuniemy go przed upływem 24 godzin od wkłucia, prawdopodobieństwo zarażenia chorobą odkleszczową będzie niewielkie.
Kleszcza należy jak najszybciej usunąć. Nie smarujmy go, ani nie polewajmy żadnymi preparatami. Smarowanie tłuszczami i alkoholem wywoła u kleszcza wymioty - co tylko zwiększy ryzyko przekazania groźnych bakterii oraz wirusów.

Najskuteczniejszym sposobem usunięcia pasożyta jest wykręcanie (w kierunku odwrotnym do ruchu wskazówek zegara). Dobrym pomysłem będzie też zakup specjalnej kleszczołapki, która znacznie ułatwia bezpieczne usuwanie pajęczaków.


Usunęliśmy kleszcza i co dalej?


Teraz zostaje nam tylko obserwacja pupila. Najczęstszą chorobą odkleszczową jest babeszjoza wywołana przez pierwotniaka babesia canis. Widocznymi objawami choroby są:

• Utrata apetytu
• Gorączka
• Wymioty
• Biegunka
• Apatia zwierzęcia
• Krwisty mocz

Jeśli zauważymy którykolwiek z powyższych objawów, jak najszybciej udajmy się do kliniki weterynaryjnej. Babeszjoza to śmiertelna choroba, która niszczy czerwone krwinki, wywołuje anemię i bezpowrotnie uszkadza organy wewnętrzne zwierzęcia.

Pies z podejrzeniem babeszjozy musi mieć wykonane biochemie i morfologie krwi. Dzięki temu można potwierdzić bądź wykluczyć chorobę, oraz ocenić stan jej zaawansowania (co jest niezbędne dla prawidłowego leczenia). W Polsce podstawowym lekiem na babeszjoze jest Imizol, który podaje się domięśniowo. Nie wolno podawać go profilaktycznie. Lek skutecznie niszczy pierwotniaka babeszjozy, ale jego podanie może wywołać skutki uboczne (uszkodzenie wątroby i nerek). Jeśli weterynarz chce podać Imizol bez wykonania żadnych badań, najrozsądniej będzie pójść do innej lecznicy.


5 komentarzy:

  1. Wreszcie ! Nie mogłam się doczekać aż na blogach pojawią się właśnie pomysły/ rady jak zabezpieczyć naszego czworonożnego przyjaciela przed kleszczami.
    Ja nigdy nie wiem co mam zrobić w "sezonie kleszczy"...
    Bonus ma w miarę długą sierść i niestety zauważenie kleszcza jest BARDZO trudne.
    Co roku szukam na blogach informacji o kleszczach ale jednak ani obroża ani krople nam nie pomagają :( Może to minusy mieszkania blisko lasu ?
    Pozdrawiamy
    http://bialykrukk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. My też mamy spory problem z kleszczami. W tym roku Kolo miał już podejrzenie babeszjozy... na szczęście skończyło się tylko na strachu.

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas w miarę skutecznie działają krople wraz z obrożą przeciwpchelną. Psiak od dobrych kilku sezonów nie miał żadnego kleszcza.

    OdpowiedzUsuń
  4. Krople są całkiem niezłe, spot- ony proszę wypróbować np fiprex. Są bardzo dobre.

    OdpowiedzUsuń
  5. To prawda, spot-ony całkiem nieźle działają. Akurat ja równiez uwżywałem fiprexu w tamtym sezonie, w tym zakropliłem też.

    OdpowiedzUsuń