czwartek, 22 grudnia 2016

Świąteczna uczta z psem – czyli jak rozpieszczać, żeby nie zaszkodzić.

Niedługo Wigilia, czyli czas biesiadowania przy rodzinnym stole. Większość z nas odstawi na bok diety i z radością odda się spożywaniu świątecznych przysmaków. Ale co zrobić z naszym pupilem, który z nadzieją czeka na choćby mały kąsek? Czy jemu nie należy choćby małe się odstępstwo od codziennej diety? Moim zdaniem należy, dlatego przedstawię Wam listę bezpiecznych oraz zakazanych produktów, które pojawiają się na świątecznych stołach.


Co można podać psu?


Okazuje się, że na świątecznych stołach pojawia się kilka specjałów, którym możemy bezpiecznie poczęstować naszych czworonożnych przyjaciół. Oto lista najpopularniejszych z nich:

Opłatek – nie zawiera żadnych substancji, które mogłyby zaszkodzić psu. Kościół Katolicki zezwala na dzielenie się opłatkiem ze zwierzętami. Ciekawostka: opłatek dla zwierzaków można kupić na niektórych parafiach. Ma zielony, żółty lub niebieski kolor, jednak nie różni się składem od tego zwykłego (zawiera jedynie dodatkowy barwnik). Według ludowych tradycji, dzielenie się opłatkiem ze zwierzętami ma uchronić je przed chorobami i sprawić, że w nocy 24 grudnia przemówią do nas ludzkim głosem.

Ryba – nie mam tu na myśli smażonego w głębokim tłuszczu karpia. Na świątecznych stołach pojawiają się czasem pieczone lub gotowane ryby bez ości. Możemy poczęstować psa niewielką ilością takiego specjału.

Jaja – to produkt, który spotkamy w wielu daniach. Jest całkowicie bezpieczny dla naszych psiaków. Ugotowane jajko może okazać się całkiem ciekawym przysmakiem, które ucieszy psie podniebienie. Co więcej, skorupka jajka jest bardzo cennym źródłem wapnia. Możemy ją pokruszyć i dodać do psiego posiłku.

Kompot z suszonych owoców – co prawda niewiele psów skusi się na taki posiłek. Jednak możemy poczęstować je samymi owocami. Jabłka i gruszki to ulubiony przysmak Kola i Neli. Z pewnością byłyby zadowolone takim prezentem z ludzkiego stołu.

Biały ser – pieczesz właśnie smakowity sernik? Możesz zostawić odrobinkę sera dla swojego psa. Wiele czworonożnych łasuchów (w tym Kolo i Nela) pożera ser z prędkością światła.

Pasztet – zawiera sól i rozmaite przyprawy, dlatego nie warto podawać go w nadmiarze. Jednak jeden mały kawałeczek na osłodzenie dnia z pewnością nie zaszkodzi.

Ugotowane lub pieczone mięso – czy widziałeś kiedyś psa, który nie lubi jeść mięsa? Ja chyba nie. Twój pupil z pewnością ucieszy się z kawałka ugotowanego kurczaka. Zadbaj tylko o to, by porcja nie zawierała soli ani przypraw.

Chcesz podzielić się posiłkiem? Koniecznie pamiętaj o kilku zasadach.


Wszystkie zaprezentowane powyżej posiłki mogą być formą przekąski. Możemy podawać je w niewielkiej, rozsądnej ilości. Wszystkie zmiany w diecie psa powinny być wprowadzane stopniowo. Zbyt duża dawka nieznanego wcześniej pokarmu może wywołać rewolucje ze strony układu pokarmowego. Dlatego jeśli Twój pies nigdy wcześniej nie jadł pasztetu, czy białego sera, zachowaj zdrowy rozsądek i umiar.

Tego nigdy nie podawaj


Niestety nasze świąteczne, uginające się od żywności stoły zawierają wiele produktów, które nigdy nie powinny znaleźć się w psich pyszczkach. Warto pamiętać, które z nich są szczególnie niebezpieczne.

Rodzynki – obecne w wielu ciastach są dla psa silną trucizną.

Czekolada – zawiera trującą dla psów teobrominę, dlatego już niewielka dawka kakao może spowodować nieodwracalne uszkodzenia w organizmie czworonoga. Z pewnością jest to produkt, na który trzeba szczególnie uważać.

Alkohol – tego raczej nie trzeba dodatkowo uzasadniać.

Pierogi z kapustą i grzybami – niektóre psy bardzo źle reagują na kiszoną kapustę. Jednak największym problemem są tutaj grzyby. Pamiętaj, że nawet niewielka ilość grzybów może uszkodzić nerki lub wątrobę Twojego psa. Pierogi z kapustą i grzybami są jedną z tych potraw, z którymi nie warto eksperymentować.

Jak widzicie, na świątecznym stole znajduje się wiele potraw, które są wręcz niebezpieczne dla czworonogów.

Niektórzy psiarze nie uznają żadnych odstępstw od codziennego żywienia i nie karmią psów świątecznymi przysmakami. Jest w tym sporo prawdy. Kolo i Nela dostaną w święta wyłącznie sprawdzone przysmaki, które dobrze znają. W ich pyszczkach zagości twarożek, owoce, jajka i odrobina mięska. Ciekawym pomysłem okazują się psie przysmaki. Przy okazji pieczenia ciast możecie wykonać jakieś świąteczne ciasteczka dla pupila. Na psich blogach pojawiło się już mnóstwo przepisów, które z pewnością ucieszyłyby podniebienia naszych pupili.


A Wy częstujecie psiaki jakimiś potrawami ze świątecznego stołu? Potraficie im odmówić? A może przygotowujecie dla nich coś specjalnego? 

5 komentarzy:

  1. Świetny post! Mega przydatny, bo mój pies jest strasznym łakomczuchem, a ja nie mam serca jej odmówić ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje. Ja z moimi psami mam dokładnie tak samo. Kąsek ze stołu ma dla nich +100 punktów do smakowitości :)

      Usuń
  2. Ja tam słyszałam, że pasztet od psa trzymać z daleka trzeba, chociaż może taki swojski domowy nie ma tej całej ewentualnej chemii itd. A może to zabobon, szczerze już sama nie wiem w co wierzyć, więc pozostaniemy tylko przy jajku i opłatku.
    A post jak najbardziej trafiony :D
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, wiele osób twierdzi, że pasztet nie jest dla psa zdrowy. To oczywiście prawda, jednak moim zdaniem niewielka ilość podana na święta nie zaszkodzi. To taki odpowiednik naszego ludzkiego fast fooda :)

      Usuń
  3. Ja tam dam Pepie i ser biały, który lubi i mięsko i pasztet. Opłatkiem się podzielę jeśli będzie chciała. W zeszłym roku nie chciała :)

    OdpowiedzUsuń