środa, 4 listopada 2015

Pierwsza pomoc przedweterynaryjna - czyli jak pomóc psu w nagłych wypadkach ?– część I

ranny pies
Życie z psim przyjacielem może być pełne radosnych chwil. Niestety nie możemy też wykluczyć nieprzewidzianych, a niekiedy niebezpiecznych wydarzeń. Najgorsze co możemy zrobić w trudnych sytuacjach to panika. Czasem to od nas zależy życie zwierzęcia i to my jesteśmy jedynymi osobami, które mogą pomóc. Panika połączona z brakiem umiejętności potrafią jedynie zaszkodzić.. Dlatego warto znać podstawowe techniki pomocy przedwetynaryjnej i wiedzieć, co zrobić w sytuacji zagrożenia życia naszego czworonoga.


Podstawa – czyli znajomość norm czynności życiowych


Umiejętność rozpoznawania tego, czy nasz pies jest chory, wymaga znajomości „norm”. Warto je zmierzyć i zanotować w momencie, gdy nasz pies jest całkowicie zdrowy. 

Uśrednione normy świadczące o zdrowiu  czworonoga to:

  1. Temperatura ciała – 37 do 39oC.
  2. Puls – od 70 uderzeń na minutę u psów ras małych, oraz do 150 uderzeń u psów dużych.
  3. Oddech – od 10 do 30 oddechów na minutę.
  4. Kolor błon śluzowych (wargi, dziąsła) – zdrowy pies powinien mieć różowawe i lekko wilgotne błony śluzowe. Blady kolor może sugerować osłabienie, wstrząs anafilaktyczny, a nawet krwotok. Zbyt czerwony kolor to widoczny objaw przegrzania oraz podwyższonego ciśnienia. Jednak największe obawy budzi kolor siny – mogący sygnalizować niedotlenienie organizmu.


Warto zapamiętać te normy, lub zanotować je  z tyłu książeczki zdrowia. Dobrym pomysłem jest też regularne mierzenie tętna i oddechu. Dzięki temu wypracujemy sobie te umiejętności, nauczymy psa, że badanie nie oznacza niczego złego, a sami zyskamy więcej pewności siebie w trudnych sytuacjach.

RKO


RKO to skrót od resuscytacji krążeniowo oddechowej. Myślę, że każdy psiarz powinien znać tą technikę ratunkową. W wielu przypadkach jest to jedyny sposób na uratowanie życia czworonoga, który bez naszej pomocy nie dotrwa do konsultacji weterynaryjnej. Pamiętajmy, że zatrzymanie oddechu i krążenia wymaga natychmiastowej interwencji. W tej sytuacji nie mamy czasu na poszukiwanie weterynarza – musimy działać sami.

Kiedy stosujemy RKO?


RKO wykonujemy zawsze wtedy, gdy chory pies przestaje oddychać, a jego puls zanika. 

Oddech sprawdzamy obserwując brzuch zwierzęcia. Możemy też przyłożyć rękę/lusterko do jego pyska. Ręką wyczujemy ciepły oddech, z kolei lusterko będzie delikatnie parowało podczas każdego wydechu czworonoga (co będzie jasnym dowodem na to, że zwierzak oddycha).

Puls mierzymy w tętnicy udowej, poniżej kości piętowej, w miejscu zetknięcia lewego łokcia z klatką piersiową, lub poniżej nadgarstka.

krążenie u psa

  





















Uwaga – puls zawsze mierzymy palcem środkowym i wskazującym. Nigdy nie używamy kciuka, który posiada własne tętno (co uniemożliwia skuteczne dokonanie pomiaru).

Rozpoczynamy RKO

Przed rozpoczęciem resuscytacji układamy psa na boku. Bardzo ważne jest, by ciało leżało na twardym podłożu. Nie układajmy go na łóżku, ponieważ resuscytacja będzie wtedy nieskuteczna. Podczas reanimacji wykonujemy naprzemienne uciśnięcia i wdechy ratownicze. Ich częstotliwość zależy od wielkości czworonoga. 

  • Małe psy i koty (do 15 kg) – jeden oddech ratowniczy, pięć uciśnięć (na głębokość do 2,5 cm)
  • Psy średnie (do 45 kg) – jeden oddech ratowniczy, pięć uciśnięć (na głębokość 2,5 do 7 cm)
  • Duże psy (powyżej 45 kg) – jeden oddech ratowniczy, dziesięć uciśnięć (na głębokość 2,5 do 7 cm).

Co minutę sprawdzamy puls i oddech – jeśli powróciły, przerywamy resuscytacje.

Jaki prawidłowo wykonać sztuczne oddychanie i uciśnięcia ratownicze? 


Sztuczne oddychanie - W przypadku małych psów i kotów przykładamy usta do nosa i pyska, żeby móc wdmuchnąć powietrze. W przypadku większych psów, wystarczy zamknąć pysk i przyłożyć usta jedynie do nosa.

Uciśnięcia ratownicze - Kładziemy ręce na żebrach, w miejscu zetknięcia łokcia z klatką piersiową. Nasze dłonie muszą być otwarte – resuscytacja wykonana zamkniętą pięścią może uszkodzić żebra zwierzęcia. Wykonujemy uciśnięcia ratownicze.

Sztuczne oddychanie i uciśnięcia zawsze wykonujemy naprzemiennie. Jeśli oddech nie powróci w ciągu 20 minut zaprzestajemy dalszych działań.

O tym też warto pamiętać


Resuscytacja krążeniowo oddechowa może być skuteczna jedynie wtedy, gdy układ oddechowy zwierzęcia jest drożny. Jeśli mamy podejrzenie, że pies się zadławił, lub zauważymy niedrożność, musimy usunąć ciało obce. Zaglądamy do pyska, w razie potrzeby badamy drogi oddechowe palcem. Następnie wyjmujemy ciało obce.

Uwaga: Jeśli drogi oddechowe w dalszym ciągu są zablokowane, ale nie widzimy żadnego ciała obcego, musimy wykonać manewr Helmlicha.

Krok 1 układamy psa do góry brzuchem.
Krok 2 opieramy grzbiet zwierzęcia o swoją pierś.
Krok 3 obejmujemy zwierze na wysokości brzucha – czyli poniżej linii żeber.
Krok 4 pięciokrotnie, energicznie uciskamy brzuch zwierzęcia.
Krok 5 szukamy w pysku ciała obcego. Jeśli mamy taką możliwość, wyjmujemy je.

Po udrożnieniu dróg oddechowych rozpoczynamy RKO.

Po przywróceniu krążenia konieczna jest pilna pomoc lekarza weterynarii, który oceni stan zwierzęcia i przejmie dalszą opiekę medyczną.


Temat pierwszej pomocy przedweterynaryjnej jest bardzo szeroki, dlatego poświecę mu kilka oddzielnych postów. Znajdziecie w nich wskazówki dotyczące pomocy w przypadku oparzeń, wypadków komunikacyjnych, wychłodzeń, udarów, wstrząsów i krwotoków. 

6 komentarzy:

  1. Daisy od urodzenia ma czarne wargi oraz dziąsła, co jak widać nie wpisuje się w żadną normę :D.
    Bardzo ważny post, muszę go sobie zapisać i w najbliższym czasie nauczyć się go na pamięć. O ile po ogromnej ilości szkoleń w szkole, pierwszą pomoc ludziom znam już chyba tak dobrze jak sam ratownik medyczny, to o pomocy zwierzętom mało się mówi, chociaż ostatnio chyba coraz więcej.

    Pozdrawiamy E&D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarne wargi i dziąsła? hm, w tej sytuacji pozostaje tylko kontrola koloru skóry przy drogach rodnych.

      Faktycznie o pomocy zwierzętom mówi się bardzo mało. Jednak z roku na rok liczba szkoleń i kursów wzrasta. Mam wrażenie, że wszystko powoli (bardzo powoli) idzie ku lepszemu :)

      Usuń
  2. Bardzo dobrze napisany post! Fakt że pies od nas troszeczkę się różni, ale tak jak z dzieckiem trzeba obserwować co się dzieje ale też nie wpadać w panikę. Chociaż wiem że już ratownicy medyczni ( Ci "ludzcy") uczą się pierwszej pomocy dla zwierząt. Oczywiście jest multum przeciwników, bo jak twierdzą powinni się zająć człowiekiem a pies się wyliże... I tu się pojawia problem w społeczeństwie, bo jak dbasz o psa też jesteś złym człowiekiem, bo wydajesz na zwierzę a nie np. na dom dziecka czy hospicjum. Koło się zatacza. Co najlepsze gdy chciałam z Birkiem wejść do szkół uczyć dzieci przebywania z psem, zachowania się w kontakcie z obcym psem oraz pogadać o schroniskach i o krzywdzie która jest wyrządzana psom, dyrektorzy nie wyrażają zgody... dlaczego? A po co to dzieciom?! No i błędne koło idzie dalej...

    Pozdrawiam i czekam na kolejny post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla każdego ratownika priorytetem będzie człowiek i to on dostanie pomoc jako pierwszy (to chyba jest oczywiste dla każdego). Tym bardziej nie rozumiem postawy o której piszesz. Ale jak widać zawsze znajdą się jacyś ludzie, którym coś nie pasuje. Moim zdaniem to świetnie, że ratownicy medyczni opanowują też pierwszą pomoc dla zwierząt.

      Niestety w niektórych ludziach nadal tkwi wiele głupich, całkowicie irracjonalnych przekonań dotyczących zwierząt. Przekonania są przekazywane dzieciom i tak jak piszesz - błędne koło.idzie dalej.

      Usuń
  3. Bardzo przydatny i ciekawy post.Cieszę się,ze coraz więcej osób zdaje sobie sprawę z tego,iż nie zawsze pomoże nam weterynarz i pewne rzeczy będziemy musieli zrobić aby uratować naszego zwierzaka.No nic,ja idę czytać drugą część.:)
    all-about--dogs.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny post!!!!!!!! Baaaardzo ważny. Przyjemnie się ciebie czyta.

    OdpowiedzUsuń