sobota, 25 lutego 2017

Jak zrobić matę węchową dla psa? [DIY]

Obecna aura za oknem nie sprzyja długim spacerom i aktywności na dworze. Dlatego jakiś czas temu szukałam sposobu na przełamanie psiej nudy. Przekopując czeliści Internetu wpadłam na modne ostatnio maty węchowe. Okazuje się, że można je zrobić samemu i to bez większych nakładów finansowych. Dlatego dziś podpowiem tym, którzy jeszcze nie wiedzą, jak zrobić matę węchową dla psa.
jak zrobić matę węchową dla psa


Do czego służy mata węchowa
?


Przede wszystkim do zabawy. Mata węchowa angażuje najczulszy zmysł psa – węch. Większość naszych pupili uwielbia poszukiwania smaczków. Mata węchowa daje im taką możliwość. Jak to działa? Po prostu chowasz smaczki pod materiał i czekasz na zainteresowanie ze strony pupila (u nas oczekiwanie trwa ułamek sekundy). Pies nie widzi smaczków, ponieważ są ukryte pod skrawkami materiału. Pyszne kąski za każdym razem znajdują się w innym miejscu, dlatego psiak musi grzebać i szukać.

U nas mata węchowa świetnie sprawdza się też do wyciszenia psów i ukierunkowanie ich aktywności na właściwe tory.


Co będzie nam potrzebne?


Do wykonania maty węchowej potrzebujemy bazy – może nią być gumowa wycieraczka bądź podkładka do zlewozmywaka. Ja wybrałam wycieraczkę, ponieważ zależało mi na większej trwałości oraz na dużej powierzchni (mata ma przecież pomieścić dwa białe tyłki).
  • Koszt wycieraczki – 8 do 12 zł.
  • Koszt podkładki do zlewozmywaka – 3 do 4 zł.

Oprócz bazy potrzebujemy jeszcze polarowych pasków. Możemy je wyciąć ze starego ubrania, kupić materiał w sklepie lub nabyć polarowe kocyki. Ja wybrałam trzecią opcję. Dwa kocyki (rozmiar 140 x 160 cm) kosztowały łącznie ok. 14 zł. Dla urozmaicenia wykorzystałam też kawałki niebieskiego materiału, który zalegał w szafie po uszyciu jesiennej derki dla Kola.
materiał na matę węchową dla psa


Podpowiedź: tworząc matę węchową z wycieraczki pozbądźcie się zapachu gumy. Warto ją umyć i dobrze przewietrzyć, lub zamienić z wycieraczką używaną (ta na pewno będzie już odpowiednio wywietrzona).

Jak zrobić matę węchową dla psa?


Na początek wycinamy paski polaru.  Ja przycięłam je na wymiar ok. 5 x 30 cm. Im dłuższy materiał, tym większy poziom trudności zabawki.

Nie musicie być zbyt dokładni, jednak pamiętajcie o sprawdzeniu kierunku rozciągania się polaru. Frędzle maty węchowej mają być elastyczne i rozciągliwe.

Teraz uzbrój się w cierpliwość i tnij. Do wykonania gęstej maty potrzeba naprawdę sporo pasków.
polar na matę węchową dla psa

Hurra, etap wycinania mamy już za sobą. Teraz pora na coś nowego… ale równie monotonnego.

Przycięte paski przeciągamy przez oczka i zawiązujemy supełki. W wersji minimalistycznej wystarczyłoby przeciągnąć supełki w jednym kierunku. Jednak jeśli zależy Wam, aby mata węchowa była gęsta, lepiej przewiązać paski w obu kierunkach. Dobieranie kolorów jest całkowicie uzależnione od wyobraźni. Możecie dobierać paski losowo lub tworzyć wzory.

Ja zaczęłam zaplatanie od rogów – wykorzystałam w nich niewielką ilość niebieskiego materiału. Następnie przeplatałam środek. Jednak znacznie wygodniej byłoby rozpocząć od jednego końca i stopniowo przechodzić dalej.

mata węchowa dla psa

Nasza gotowa mata węchowa wygląda tak
mata węchowa dla psa

Tak wiązania wyglądają od spodu. Pamiętajcie, aby zaplatać mocne supełki. Dzięki temu mata węchowa lepiej poradzi sobie z szarpaniem frędzli.
splot na matę węchową

Najwyższa pora na zabawę


To najprzyjemniejszy etap naszych zmagań. Na początek można położyć kilka smaczków na wierzch maty. W ten sposób psiak przekona się do czego właściwie służy nasze kolorowe dziwadło.
Po oswojeni czworonoga  z matą możemy już chować smaczki pod polarowe paski. W ten sposób psiak będzie musiał polegać wyłącznie na swoim najczulszym zmyśle – węchu.
Podczas zabawy dozwolone są wszystkie chwyty. Pies może ciągnąć frędzle, przekopywać je nosem bądź podważać matę do góry. Pozwólmy mu wykorzystać intelekt i wrodzony spryt.

mata węchowa dla maltańczyka

Jak sprawdziła się nasza mata węchowa?


Psiaki są bardzo zadowolone. Tylko czekają, aż podsypię na matę porcje nowych smaczków. Zabawa trwa dotąd, aż wszystkie smakołyki zostaną wytropione i wchłonięte przez maltanowe otwory gębowe. U nas poziom trudności jest nieco wyższy ze względu na dwa psy. Nie ma mowy o spokojnym niuchaniu. Jest za to zabawa w „kto pierwszy ten zje więcej”. Nasza sprytna Nela wymyśliła ciekawy sposób – po prostu siada na matę i blokuje Kolusiowi dostęp do części smaczków. Po wyjedzeniu żarełka przed sobą odkręca kuper i wyszukuje smaczki, które wcześniej ukryła pod tyłkiem.

Oba psiaki polubiły matę węchową na tyle, że znalazły dla niej nowe możliwości zastosowania. Kolo przyciąga do niej gryzaki i zajada się siedząc na matowym tronie. Nela jako leniuch upodobała sobie wypoczywanie na kolorowych frędzlach. Może chce być pierwsza na miejscu, gdy w macie pojawi się nowa porcja smaków do wyniuchania?

jak zrobić matę węchową dla maltańczyka


A Wam jak podoba się Wam taka mata węchowa? Może już taką zrobiliście lub zamierzacie zrobić? 


Przy okazji przypominam nam o naszym konkursie na psiego łasucha. Zdjęcia przyjmujemy już tylko do poniedziałku. Możecie wysyłać je na nasz profil fb lub bezpośrednio na maltanowy adres mailowy.

18 komentarzy:

  1. Bardzo podobają mi się takie maty, gdyby nie mój brak cierpliwości na pewno mielibyśmy już taką w domu. Mam jednak nadzieję, że kiedyś się uda mi się ją zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mam cierpliwości do takich zajęć. Dlatego wykonanie maty podzieliłam sobie na kilka dni :)

      Usuń
    2. Zawsze możesz kupić jeżeli nie masz cierpliwości. Wystarczy, że wpiszesz w google. ;)

      Usuń
  2. Wygląda przegenialnie. I psiak zadowolony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oba bardzo zadowolone. Nela właśnie wypoczywa z pysiem wtulonym w polarowe frędzle :)

      Usuń
  3. Świetnie wygląda! Już widzę te oślinione, uwalone przez moje pokemony frędzle :D Niemniej jednak kusi, żeby spróbować...
    swiatmoichzwierzakow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno taką matę można też prać. Ale jeszcze nie miałam potrzeby żeby to sprawdzać :)

      Usuń
  4. Widać, że u was mata ma podwójne zastosowanie; do zmęczenia psa i do wylegiwania się piesków :D Bardzo fajny pomysł na wymęczenie psa u nas znając życie Fado by się z tym poradził w trymiga :p
    Pozdrawiamy, Biscuit Life!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fado to bystrzak, pewnie masz rację, że szybko rozpracował by taką zabawkę :D

      Usuń
  5. Wasza mata ma cudowne kolorki! <3 Mam pytanie - gdzie kupiłaś te polarowe kocyki? :)
    Ostatnio dużo słyszałam o tych matach, Ty jeszcze bardziej mnie zachęciłaś do wykonania jej. Spróbuję kupić materiały i w następny weekend biorę się do roboty!
    Pozdrawiamy! :)
    http://smallshaggy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocyki kupiłam w Kauflandzie (akurat kilka dni temu była promocja). Ale mam też kocyk z Tesco w takim samym,intensywnie zielonym kolorze. Jedyną różnicą jest to, że był trochę większy. Początkowo miał służyć właśnie do pocięcia na frędzle, ale ostatecznie zostawiłam go dla siebie.

      Usuń
  6. Świetny pomysł. Muszę kupić co trzeba, uzbroić się w cierpliwość i zrobić taka matę Pepie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Również zauważyłam, że maty węchowe to ostatni krzyk psiej mody! Zamarzyło mi się coś takiego, ale tak jak ty - wolę zrobić, niż kupić. Musiałabym skombinować jakiś materiał i sama także wziąć się do roboty, ale obawiam się, że ze swoimi zapędami Sunia oprócz smaczków zjadłaby i frędzelki, szczególnie te pachnące niemal identycznie jak samo jedzenie - dla labka przecież to kusząca propozycja :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialny pomysł musimy wypróbować :-)

    Zapraszamy :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak się pozbyć zapachu gumy z wycieraczki? Kupiłam w Leroy, od kilku tygodni wietrzy się na dworze, ale zapach nadal intensywny i nie wiem czym to wyszorować, by pies podczas niuchania nie sztachał się gumą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dwa razy wyszorowałam płynem do kąpieli i wietrzyłam wycieraczkę na mrozie. Po tygodniu zapach wywietrzał - albo ja mam na tyle słaby węch, że już go nie czuje :)

      Usuń
  11. muszę przyznać, że naprawdę bardzo fajny i praktyczny pomysł! Super

    OdpowiedzUsuń