Jeszcze niedawno Nela była maleńkim, urwisowatym szczeniaczkiem. Jednak dziś obchodzi już swoje pierwsze urodziny. Dlatego pokaże Wam kilka zdjęć z jej życia. Zobaczycie jak rosła i jak poznawała otaczający ją świat.
Nela przybyła do naszego domu jako niespełna trzymiesięczny szczeniaczek. Była małą, kilogramową kruszyną, która zadziwiała swoją pewnością siebie i zawziętością. Chętnie poznawała każdy nowy kąt i już po kilku pierwszych dniach zdominowała starszego od siebie Kolusia. To jedne z jej pierwszych zdjęć w nowym domu.
Z początku bałam się, że Kolo nie zaakceptuje kolejnego członka swojego stada. Był jeszcze bardzo młody (9 miesięcy), a nowy szczeniak absorbował sporą uwagę domowników. Na szczęście oba białe dogadały się bez żadnych problemów. Z dnia na dzień nawiązały nić porozumienia, która z czasem przerodziła się w wielką przyjaźń.
Pierwsze wspólne lato spędziliśmy naprawdę aktywnie. Nela rosła, z chęcią uczyła się nowych sztuczek i zasad panujących w domu. Jednak jej ulubionym zajęciem zawsze było zaczepianie Kolusia oraz zabawa w gryzionego berka (i właściwie jej upodobania nigdy się nie zmieniły).
Lato 2015 było dla nas wszystkich szczególnie radosne.
Mniej więcej we wrześniu waga Neli dobiła do 3,1 kilograma. Było to już wystarczająco dużo, żeby rozpocząć wspólne spacery na dwójniku do smyczy. Początki nie należały do najłatwiejszych, ale pokonaliśmy wszystkie przeszkody.
Nela uwielbia zabawy (najbardziej te na dworze). Szczególnie upodobała sobie szarpaki oraz materiałowe piłki. Jest bardzo pogodna i zawsze próbuje być w centrum uwagi. Nie zmienił tego nawet okres dorastania. W wieku około 8 miesięcy sunia nagle straciła część słuchu. Nie reagowała na prawie żadną komendę. Dobrze słyszała jedynie hasło „masz”, „smaczki”, „idziemy na spacer”. Komendy posłuszeństwa przestały mieć dla niej jakiekolwiek znaczenie. Okres buntu Neli był chyba szczególnie trudny dla Kolusia. Mała ciągle go zaczepiała, prowokowała i zabierała wszystkie zabawki. Były takie momenty, że Kolo miał jej naprawdę dosyć. Na szczęście wykazywał się ogromną cierpliwością i nigdy nie doszło do żadnej groźniejszej sprzeczki.
Wraz z nastaniem jesieni Nela dostała pierwszą cieczkę. Jej zachowanie bardzo się zmieniło. Z dnia na dzień straciła chęć do zabawy i stała się bardzo markotna. Większość czasu spędzała na czyichś kolanach lub w legowisku. Po kilku tygodniach jej zachowanie powoli zaczęło wracać do normy. Coraz chętniej obserwowała spadające, jesienne liście, zaczęła słuchać komend i oddawała się wspólnej zabawie. Nie polubiła jedynie porywistego wiatru, który był pierwszym zwiastunem nadchodzącej zimy..
Koniec roku przywitał nas niskimi temperaturami i śniegiem. Dla Neli był to ogromny szok. Wcześniej nie lubiła nawet chodzić po wilgotnej trawie, a teraz – wszystko stało się mokre, białe i zimne. Pierwsze próby jedzenia białego puchu też chyba jej nie zadowoliły. Na szczęście psina w jakiś sposób przekonała się do śniegu i chętnie wychodzi nawet na dłuższe spacery.
Nela przestała rosnąć zaraz po pierwszej cieczce. Później nabrała już tylko troszkę masy mięśniowej. Negatywne zachowania psiego podlotka minęły jej z czasem. Teraz jest już zrównoważonym, pełnym energii psem, z którego jestem naprawdę dumna.
Zdaje sobie sprawę, że na blogu znajduje się mało zdjęć Kola i Neli. Znacznie więcej umieszczam na naszym profilu FB. To tam odnajdziecie aktualności z maltusiowego życia. Dlatego zachęcam Was do lajkowania naszego profilu. KLIK
Jeśli jesteś miłośnikiem maltusi, chcesz uzyskać więcej porad i poznać innych miłośników czworonogów, odwiedź nasz profil na facebooku KLIK
i dołącz do naszej facebookowej grupy KLIK Biały Maltan: grupa sympatyków bloga o tej samej nazwie.
Uważaj na inną, podobnie brzmiącą grupę na facebooku, która "zainspirowała się" nazwą naszego bloga. Nie mamy z nią nic wspólnego!
i dołącz do naszej facebookowej grupy KLIK Biały Maltan: grupa sympatyków bloga o tej samej nazwie.
Uważaj na inną, podobnie brzmiącą grupę na facebooku, która "zainspirowała się" nazwą naszego bloga. Nie mamy z nią nic wspólnego!
Śliczna jest Twoja Neli, ale i Kolo niczym jej nie ustępuje w urodzie. Ciekawie opisałaś jej pierwszy rok życia i wszystkiego najlepszego dla niej. Urocze jest trzecie zdjęcie :)
OdpowiedzUsuńDziękuje w imieniu Kola, Neli i swoim :)
UsuńNelcia jest słodką białą kulką :) Ale imię zobowiązuje do słodkości :D Wszystkiego najlepsiego! ♥♥♥
OdpowiedzUsuńDziękujemy :) A co do imienia - na początku zupełnie nie miałam na nie pomysłu. Ale gdy tylko ją zobaczyłam to wszystko stało się jasne. To imię pasowało do niej idealnie.
UsuńŚliczności cudowne <3 Wszystkiego najlepszego!
OdpowiedzUsuńMoje "staruszki" tak dawno były szczeniorami,że już nawet nie pamiętam dokładnie :(
Dziękuje w imieniu Nelci. Twoje "staruszki" są super dostojnymi i co najważniejsze zdrowymi psiakami.
UsuńŚliczne psiaki!
OdpowiedzUsuńSto Lat!
-----------------------------------
Pozdrawiamy i zapraszamy do nas:
julia9876543210.blogspot.com
Dziękujemy :)
UsuńŻyczymy z Lilo sto lat dla Nelci! ♥
OdpowiedzUsuńZapraszamy również do nas! http://przygodylilo.blogspot.com/
Zaraz Was odwiedzimy :)
UsuńNela świetnie wyrosła! Sto latek:)
OdpowiedzUsuńDziękuje w imieniu Neli :)
UsuńCudowne psiaki :) Bardzo fajnie opisałaś jej historię, przyjemnie się czytało. Sto lat Nelcia! :D
OdpowiedzUsuńhttp://cztery-lapy-jeden-nos.blogspot.com/
Dziękuje.
UsuńWszystkiego najlepszego Nela i sto lat 💯 moja Chilli też ma w styczniu urodzinki,ale 6 stycznia
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy
Naszepsiaczkilove.blogspot.com
Dziękujemy. I życzymy wszystkiego najlepszego Chilli.
UsuńJa nawet nie widziałam i nie widzę różnicy między moim psiakiem rok temu, a teraz choć zmieniło się dużo, moja Nuka zawsze będzie dla mnie małym rozbrykanym psiakiem ze schroniska :D Pozdrawiamy psiaka i pańcie ! nukanalenia.blogspot.com
OdpowiedzUsuńKoniecznie muszę zobaczyć Nukę. Zaraz Was odwiedzimy :)
UsuńHeh Xd Mały urwisek dorósł XD
OdpowiedzUsuńAle nadal ma w sobie coś ze szczeniaka :)
UsuńMasz cudowne, śliczne, przepiękne psiaki! Fajnie wszystko napisałaś, co się działo przez ten czas w życiu Neli. Więc trochę spóźnione życzymy wszystkiego co najlepsze dla psinki! Aby zawsze żyła w zdrowiu! :)
OdpowiedzUsuńJesteśmy na blogu pierwszy raz i na pewno będziemy do Was zaglądać z miłą przyjemnością. :)
Pozdrawiamy cieplutko!
Zapraszamy do nas,
http://codziennebeagle.blogspot.com/
Dziękuję za życzenia i tyle miłych słów :)
UsuńBardzo chętnie odwiedzimy Waszego bloga.
Jaka przeurocza! :) Dalej jest śliczna ale wiadomo co małe to najsłodsze :D Taka biała kuleczka i te uszka *.*
OdpowiedzUsuńWitaj.mam rocznego maltanczyka chlopca chcislsbym kupic teraz suczke alle obawiam side ze nie dopilnuje pieska jak suczka bedzie misla cieczke jak to zrobilas bo nic o tym nie piszesz
OdpowiedzUsuńJeśli nie masz hodowli to najprościej będzie wykastrować pieska. My radzimy sobie poprzez izolacje. Kolo i Nela są pod kontrolą 24 godziny na dobę. Podczas cieczki sypiają w innych pomieszczeniach, wychodzą na spacery oddzielnie itp. Dużą część dnia spędzają wspólnie dlatego mamy specjalne ubranka, które skutecznie zakrywają to i owo niedopuszczając do zbliżenia.
UsuńWitaj.Mam pytanie ile Twoja suczka miala miesiecy jak dostala pierwsza cieczke? Mam prawie 11 miesieczna suczke Molly i troche sie niepokoje poniewaz nie ma jeszcze cieczki czy to normalne?
OdpowiedzUsuńWitaj .Mam pytanie.W ktorym miesiacu Twoja Nelamiala pierwsza cieczke? Mam prawie 11 miesieczna Molly i troszke sie niepokoje bo ona jeszcze nie dostala
OdpowiedzUsuńO ile dobrze pamiętam to miała w wieku 8 miesięcy. Czasem tak się zdarza, że suczki mają pierwszą cieczkę po ukończeniu roku. Ale jeśli to wszystko będzie się jeszcze przedłużało to może warto pójść do weterynarza i zrobić podstawowe badania... to na pewno nie zaszkodzi :)
UsuńMój maltańczyk też ma na imię Nela, ale troszkę martwię się jej wagą, która wynosi 4,5kg w 6 miesiącu. Sunia nie jest przekarmiana a większość swojego czasu spędza na dworze, ponieważ ma zapewniony stały wybieg. Myślisz, że trzeba coś konkretnego wprowadzić, żeby mała przestała tyć?
OdpowiedzUsuńJa bym się nie przejmowała wagą. Są maltusie większe i te mniejsze - wszystkie równie urocze. Największy wpływ na wzrost odgrywają geny i nie jesteś w stanie tego zmienić. Prawdopodobnie Twoja Nela niedługo dostanie pierwszą cieczkę i wtedy przestanie rosnąć oraz przybierać na wadze.
Usuń