sobota, 17 sierpnia 2019

Maltańczyk pielęgnacja. Jak dbać o oczy i włos bez stresu?


Chyba każdy świeżo upieczony właściciel maltańczyka stresuje się pierwszą pielęgnacją. Czyszczenie oczu i czesanie może wydawać się dość skomplikowane. Trudności dodaje także fakt, że mały pies niekoniecznie musi przepadać za szczotką czy płatkami kosmetycznymi. Tu pojawia się pytanie, czy bezstresowa pielęgnacja maltańczyka jest w ogóle możliwa? Oczywiście, że tak. Poniżej przedstawię Wam kilka prostych sposobów na ułatwienie codziennych rytuałów pielęgnacyjnych.




Pielęgnacja maltańczyka wymaga odpowiedniego przygotowania


W Twoich rękach znajduje się mała, wymarzona, puchata kulka. Od teraz jesteś odpowiedzialny za właściwe żywienie, szkolenie i pielęgnację. Pierwsze rady i praktyczne wskazówki pielęgnacyjne zapewne dostajesz już u hodowcy. Jednak to dopiero początek tej pięknej przygody.
Jeśli nie masz jeszcze odpowiedniej szczotki koniecznie się w nią zaopatrz. Będzie to jedno z pierwszych narzędzi, które przydadzą Ci się w czasie pielęgnacji.

Jaka szczotka dla maltańczyka będzie najlepsza?


Moim faworytem jest obecnie Maxi Pin, której recenzję znajdziesz w tym linku jaka szczotka dla maltańczyka. Test Maxi Pin

Dlaczego tak ważny jest wybór dobrej szczotki? Dlatego, że źle dobrana może ciągnąć włos lub co gorsza, ranić delikatną skórę psiaka. W tym przypadku bezstresowa pielęgnacja nie będzie możliwa.
Kolejna kwestia na sam początek to preparat ułatwiający czesanie. Co prawda możemy też czesać na sucho, jednak w sprzedaży znajdziemy wiele sprayów, które ułatwią rozczesywanie, odżywią włos i sprawią, że pielęgnacja stanie się łatwiejsza.

Jaki spray do czesania polecamy?


Do czesania przeważnie używam 
oraz

Wszystkie powyższe preparaty są całkiem dobre. MD10 stosuje zawsze po kąpieli, Bio Groom i K9 lepiej sprawdzają się w codziennym czesaniu. Dodatkowo Bio Groom ma znacznie delikatniejszy zapach, dzięki czemu nie zniechęci do siebie nawet mocno wrażliwych psów.

Kolejna rzecz, którą warto mieć to zwykłe waciki kosmetyczne. To właśnie one posłużą nam do przemywania maltusiowych oczek.


Pierwsze czesanie maltańczyka


Twój maluch powinien już poznać czesanie w hodowli. Prawdopodobnie widok szczotki i grzebyka nie jest dla niego żadną nowością. Jednak zdarzają się też osobniki bardziej oporne, które nie lubią czesania i koniec, kropka. Co wtedy? Tutaj także pomoże cierpliwość i odpowiednie przygotowanie.
Czesanie szczeniaka najlepiej rozpocząć po intensywnej zabawie. Chodzi o to, by był zmęczony i nie miał najmniejszej ochoty na bieganie i ucieczki. Dzięki temu łatwiej będzie wyczesać poszczególne partie futerka, a psiak dłużej wytrzyma w jednym miejscu.




Nie wszystko od razu…

Jeśli widzisz, że psiak wyraźnie znudził się czesaniem odpuść na chwilę. Pierwsze próby nie muszą być wyjątkowo dokładne. Chodzi bardziej o przyzwyczajenie Ciebie i pupila do wspólnej pielęgnacji. Z każdym kolejnym dniem wydłużaj czesanie aż do momentu, kiedy za jednym razem uda Ci się dokładnie wyczesać całą szatę.

Po czesaniu zawsze należy się smaczna nagroda, która stworzy pozytywne skojarzenia.

Pielęgnacja oczu maltańczyka

O kwestii pielęgnacji oczu maltańczyka można by napisać kilka tomów książek. Każdy hodowca i każda osoba prywatna posiadają nieco inne sposoby likwidacji zacieków. Jednak na początek skoncentruj się na podstawach.

Pierwsza pielęgnacja oczu powinna odbywać się przy użyciu wacika nasączonego w przegotowanej wodzie lub soli fizjologicznej. Na początku sprawdzamy kąciki oczu i usuwamy z nich ewentualne „śpioszki”. Dopiero później czyścimy oczka na mokro. Zamiana kolejności sprawi, że śpioch rozetrze się po białym futerku i zafarbuje go na rudo.

Dlaczego na pierwszy raz polecam tylko wodę lub sól fizjologiczną? Większość preparatów pielęgnacyjnych nie powinna dostawać się do oczu. Woda i sól fizjologiczna to produkty w pełni bezpieczne. Dzięki nim nabierzesz wprawy w pielęgnacji i dokładnie oczyścisz oczy maltańczyka.
Jeśli chcesz wiedzieć więcej na temat pielęgnacji oczu przeczytaj jak usunąć zacieki pod oczami maltańczyka.

Powyższe sposoby pomogły mi w nauce całego tria. Kolo i Nela polubiły czesanie do tego stopnia, że czasem potrafią nawet przysnąć. A Wy jak radzicie sobie z pielęgnacją maltańczyków? Macie jakieś sprawdzone triki, czy może coś sprawia Wam większą trudność?

Jeśli jesteś miłośnikiem maltusi, chcesz uzyskać więcej porad i poznać innych miłośników czworonogów, odwiedź nasz profil na facebooku KLIK

i dołącz do naszej facebookowej grupy KLIK Biały Maltan: grupa sympatyków bloga o tej samej nazwie.

Uważaj na inną, podobnie brzmiącą grupę na facebooku, która "zainspirowała się" nazwą naszego bloga. Nie mamy z nią nic wspólnego!



4 komentarze:

  1. Mentos coraz lepiej znosi czesanie. Czasami gryzie ręce, a czasami leży nieruchomo i poddaje się :) Z oczkami bywa różnie, nie zawsze ma na to ochotę. Dlatego najczęściej wyczuwam odpowiedni moment np. gdy lezy na kolanach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za jakiś czas pewnie będzie już idealnie :)

      Usuń
  2. Ja też czeszę moją pociechę, ale coś podejrzewam, że trzeba iść do weterynarza, bo nie chce nic jeść. Czy może to być spowodowane przez jakieś pasożyty?

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny artykuł, na pewno mi pomoże gdy już będę miał swojego wymarzonego pieska

    OdpowiedzUsuń

art